niedziela, 12 kwietnia 2015

Jestem przyszłością Narodu.

W dobie spłyconych relacji międzyludzkich, w czasach, kiedy wszystko jest jak meble z Ikea i ma coraz krótszą żywotność, zastanawiam się czy martwić się o wygląd swoich paznokci czy o przyszłość narodu, ludzkości w ogóle, Żyjemy w natłoku informacji i w klatce robi się coraz ciaśniej. Zgodnie z założeniami socjobiologii - od tego głupiejemy.

Czy ja też zgłupieję czy to już się stało?

Jako urodzony wilk stepowy, indywidualista, nonkonformista i Stańczyk, biegnę teraz wraz z lemingami - dla własnej wygody.

Pojawia się pytanie natury ewolucyjnej.

Są dwa zasadnicze wyjścia: stać się ordynarną dziewką o ciele oraz intelekcie gwiazdy porno lub szaromyszowatą wazeliniarą z korpochwitz.

No bo ponoć tylko najsilniejsze ogniwa mają prawo biec dalej.

Jak żyć panie, jak żyć.

I nagle wszystkie myśli wyparowały.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz