Nigdy nie ukrywałam, że mam sadomasochistyczne zapędy :P. Teraz na przykład, w ten piękny długi weekend majowy, zamiast zdobywać świat, siedzę w domu z zapaleniem dziąsła przy ósemce. Boli jak szatan, nie mogę otworzyć ust, a co dopiero gryźć. Na randez-vouz z chirurgiem szczękowym pozostaje mi jeszcze poczekać, więc w oczekiwaniu na wrzuciłam 1200 mg ibuprofenu i postanowiłam zrobić chrupiące ciastka, których nie zjem.
Bierzemy:
100 g mąki pszennej
100 g mąki orkiszowej
3 lyżki miodu
2 jajka
aromat migdałowy
40 g wiórków kokosowych
40 g rodzynek
szczypta soli
1 łyżka mleka
Co teraz?
Roztrzepujemy w misce 2 jajka ze szczyptą soli, dodajemy pozostałe składniki i ugniatamy twarde ciasto. Dzielimy na 2 części, z każdej z nich formujemy paski o szerokości ok. 8 cm i grubości ok 1,5 cm. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 min. Po tym czasie ciasto lekko studzimy i kroimy na desce na paski o szerokosci 1,5 cm. Wkladamy do piekarnika na 5 minut. Po 5 minutach przekładamy na drugą stronę i voila!
Cała opercaja, nie licząc czasu pieczenia, zajmuje jakies 15 min. A tak w ogóle robiłam to pierwszy raz. Kiedyś będzie jeszcze lepiej.
Bierzemy:
100 g mąki pszennej
100 g mąki orkiszowej
3 lyżki miodu
2 jajka
aromat migdałowy
40 g wiórków kokosowych
40 g rodzynek
szczypta soli
1 łyżka mleka
Co teraz?
Roztrzepujemy w misce 2 jajka ze szczyptą soli, dodajemy pozostałe składniki i ugniatamy twarde ciasto. Dzielimy na 2 części, z każdej z nich formujemy paski o szerokości ok. 8 cm i grubości ok 1,5 cm. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 min. Po tym czasie ciasto lekko studzimy i kroimy na desce na paski o szerokosci 1,5 cm. Wkladamy do piekarnika na 5 minut. Po 5 minutach przekładamy na drugą stronę i voila!
Cała opercaja, nie licząc czasu pieczenia, zajmuje jakies 15 min. A tak w ogóle robiłam to pierwszy raz. Kiedyś będzie jeszcze lepiej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz